15 kwi 2017

i n t e n s e




馃崈   Zero systematyczno艣ci i konsekwencji w tym co robi臋, czyli tak naprawd臋 nic nowego. Naprawd臋 powinienem bardziej szanowa膰 ludzi, kt贸rzy wiecznie anga偶uj膮 si臋 w swoj膮 prac臋 i sprawnie zarz膮dzaj膮 prywatnym czasem. Moja personalna istota czynu budzi si臋 we mnie raz na... na jakie艣 milenium, dlatego je艣li uda mi si臋 doprowadzi膰 ten wpis do ko艅ca- b臋d臋 celebrowa艂 ten niebywa艂y moment z ca艂ych si艂. To nie jest 偶aden 偶art.

馃崈   Dzisiaj przychodz臋 w艂a艣ciwie z potrzeby rozmowy. M贸j tradycyjny dziennik nie daje mi ju偶 tego, czego potrzeba mi w rzeczywisto艣ci. Chocia偶... chyba ubra艂em to w z艂e s艂owa. Papierowe miejsce zwierze艅 od lat funkcjonuje dla mnie jako idealny powiernik, ale jednocze艣nie stanowi swego rodzaju przypomnienie o czasach mojego absolutnego zamkni臋cia w sobie. Nie jest to 偶adn膮 tajemnic膮, 偶e ewidentnie nale偶臋 do tej cz臋艣ci populacji, kt贸ra 艂atwo popada w niezdrow膮 izolacj臋 od reszty wszechistnienia. Jest to ca艂kowit膮 prawd膮, 偶e doskonale czuj臋 si臋 w samotno艣ci, ale wiem r贸wnie偶, 偶e nie powinienem tworzy膰 sobie z tego jedynej strefy, w kt贸rej b臋dzie mi komfortowo i bezpiecznie. Nie jestem osob膮, kt贸ra za wszelk膮 cen臋 unika kontaktu z drug膮 istot膮, jednak nie ukrywam, 偶e interakcja sprawia mi pewne k艂opoty i potrzeba wiele cierpliwo艣ci, by do niej rzeczywi艣cie czasem dochodzi艂o.
馃崈   Od lat pr贸buj臋 wyprowadzi膰 samego siebie z tej sfery wycofania i mo偶ecie mi wierzy膰 lub nie, ale zaczynam zauwa偶a膰 jakie艣 post臋py. Ca艂y ten proces wi膮偶e si臋 dla mnie z latami pora偶ek, kiedy to przy ka偶dej mo偶liwej okazji deklarowa艂em, 偶e "tym razem na pewno b臋dzie inaczej". Oczywi艣cie nie by艂o, bo niczego nie robi艂em w tym kierunku. Rozmy艣la艂em tylko o swoich miejscach, kt贸re wbija艂em sobie do g艂owy do znudzenia. Ignorowa艂em wszystko to, co nowe- trwa艂em w wiecznie zap臋tlonym stanie stagnacji.


馃崈   S膮dz臋, 偶e jakikolwiek rozw贸j zawdzi臋czam dzi艣 偶mudnemu analizowaniu mojego w艂asnego post臋powania. Zawsze stara艂em si臋 opiera膰 w艂asn膮 "filozofi臋 bycia" na tym, 偶e tak naprawd臋 sam jestem jedyn膮 osob膮, kt贸ra mo偶e rzeczywi艣cie wprowadzi膰 co艣 na sta艂e do mojego 偶ycia. Nie myli艂em si臋. Istnieje wiele os贸b, w kt贸rych dobre intencje nigdy nie w膮tpi艂em, ale to w rzeczywisto艣ci nie mog艂o niczego odmieni膰. Najwi臋ksz膮 moc sprawcz膮 nad w艂asnym istnieniem mamy my sami, dlatego czasem warto zaufa膰 swojej woli mimo tego, 偶e w przesz艂o艣ci by膰 mo偶e kilka razy zawiod艂a.
馃崈   Pierwszy kwarta艂 tego roku up艂yn膮艂 w zastraszaj膮cym tempie, w zasadzie tylko mign膮艂 mi przed oczami i tyle go widzia艂em. W ka偶dym razie, nie by艂 to stracony czas, poniewa偶 rzeczywi艣cie zacz膮艂em realizowa膰 swoje plany, kt贸re spisa艂em oficjalnie na prze艂omie grudnia i stycznia. Otoczy艂em opiek膮 swoje w艂asne zdrowie i od d艂u偶szego czasu wytrwale trzymam si臋 zdrowego 偶ywienia. Mo偶e to zabrzmi 艣miesznie, ale naprawd臋 prze偶ywa艂em kryzys z racji odstawienia toksycznych produkt贸w, kt贸re towarzyszy艂y mi ci膮gle w przesz艂o艣ci. Chcia艂bym wytrwa膰 w 艣cis艂ej kwarantannie 偶ywieniowej przynajmniej do lipca, by m贸j worek z flakami, w kt贸rym trzymam te偶 m贸zg, m贸g艂 pochodzi膰 sobie po tym padole te kilka lat d艂u偶ej.
馃崈   Poza wzgl臋dami czysto fizycznymi- zacz膮艂em po艣wi臋ca膰 wi臋ksz膮 uwag臋 temu, jak wygl膮daj膮 moje relacje z innymi. Nadal zdarza mi si臋 reagowa膰 na pewne rzeczy zbyt pochopnie i ucieka膰, ale nie s膮 to ju偶 tak samo inwazyjne konflikty, jak kiedy艣. Nie d膮偶臋 ju偶 do wycofywania si臋 ze wszystkiego, co sprawia mi trudno艣膰. Mierz臋 dok艂adnie ka偶de nieporozumienie, wracam i podchodz臋 do niego po raz kolejny, by je rozwi膮za膰. Czasem nawet potrafi臋 przeprosi膰 za swoje zachowanie, gdy wreszcie dotrze do mnie, 偶e by艂o ca艂kowicie bezsensowne. Emocje nie nale偶膮 raczej do moich mocnych stron, nie rozumiem ich, ale wierz臋, 偶e istnieje gdzie艣 jaki艣 spos贸b, by to naprawi膰. Ta strona mnie jest wci膮偶 niedorozwini臋ta.


C贸偶, nie by艂 to wpis wielce istotny, ale potrzebowa艂em go. To wszystko. 







Brak komentarzy:

Prze艣lij komentarz