30 sie 2016

e s s e n c e - rzecz o byciu



   Nie planowałem robienia tego w takim wymiarze, ale potrzebuję podsumowania ostatnich chwil właśnie w tym miejscu. Ta sytuacja dodatkowo sprawia, że mój poprzedni zamiar utrzymywania tego bloga w mało prywatnym klimacie odchodzi w cień. Nie mogę pisać jedynie o wybiórczych wydarzeniach z życia, czy jedynie o własnych zainteresowaniach. Lubię być choć nieco bardziej uzewnętrzniony, szczególnie w przypadku, gdy nie mówię do nikogo konkretnego. To bardzo dobre, ponieważ każde z moich słów może doczekać się odpowiedzi od kogoś odległego (a jednocześnie wcale nie musi do tego dojść).
Nazwijmy to "niezobowiązującą rozmową"

20 lip 2016

f l i g h t


🌙   Jestem. Naprawdę udało mi się dotrzymać słowa i wrócić tutaj szybciej niż za jakieś pół roku. Sam jestem tym zaskoczony, bo nawet jeśli naprawdę nie brakuje mi chęci do samego pisania, to zwykle nie jestem w stanie sklecić nawet jednego, marnego zdania z braku energii, czy czegoś na jej kształt. Zupełnie tak, jakby coś stało mi się jakiś czas temu i skutecznie odwodziło mnie od składania jakichkolwiek liter. Mimowolnie się temu poddawałem, ale dziś czuję, że jest dużo lepiej.

10 lip 2016

a i r p l a n e


🌿   Regularne odwiedzanie bloga stanowczo nie należy do moich specjalności, to już chyba wie każdy. W każdym razie- jestem i sądzę, że ten fakt jest najistotniejszy. Ostatnim razem pisałem tutaj zaraz po Sylwestrze i właściwie jeszcze nie odczułem tego, by to było jakoś szczególnie dawno temu. Jednakże, data nie pozostawia mi żadnych złudzeń. Czas spojrzeć prawdzie w oczy- zaniedbywałem te miejsce przez dobre sześć miesięcy, choć zarzekałem się, że na pewno nie dopuszczę do takiego stanu rzeczy. Przechodzę z tym samego siebie.

2 sty 2016

f a r e w e l l - a n d - 2 0 1 6




✴  Tym razem wracam dosyć szybko i w porę. Sam jestem zaskoczony tym jakże nieprawdopodobnym wydarzeniem, bo przecież punktualność nigdy nie była moją mocną stroną... ale to chyba lepiej, jeśli wreszcie się nią stanie. Spróbuję utrzymać taki stan rzeczy. Zresztą, to teraz mało istotne, bo nie pojawiłem się tutaj, by rozprawiać nad zjawiskiem systematyczności w moim wykonaniu.
✴  Mamy pierwszy dzień roku dwutysięcznego szesnastego (a właściwie noc, czyli w sumie już drugą dobę 2016-go, bo północ minęła już jakiś czas temu) więc wypadałoby zmontować jakieś podsumowanie tego, co skończyło się wraz z ostatnim dniem grudnia. Właściwie nie mam doświadczenia w sporządzaniu tego typu rzeczy, także całość wyjdzie zapewne dość chaotycznie, ale... nic straconego, kiedyś musi być ten pierwszy raz. No nic, teraz przejdę do rzeczy.